Zalecenia dla kobiet w okresie ciąży i karmienia piersią związane z Covid-19

Zalecenia dla kobiet w okresie ciąży i karmienia piersią związane z Covid-19

Codziennie z niepokojem spoglądam na nowe wiadomości dotyczące pandemii koronawirusa. Możecie mi wierzyć, że dla żadnej nas to też nie jest łatwa sytuacja. Martwimy się tym, co dzieje się dookoła, ale będąc Waszymi położnymi, bardzo utożsamiamy się z tym, co same czujecie.

Jednak chcę Was zapewnić, że dookoła macie wspaniałe osoby, które chcą zapewnić Wam i maluchowi najlepsze możliwe warunki macierzyństwa. Dziś chciałabym przybliżyć Wam najnowsze zalecenia dotyczące karmienia piersią związane z koronawirusem.

Na razie dysponujemy bardzo ograniczonymi danymi na temat ciąży (badanie nad 19 kobietami), jednak te, które zostały dotychczas przeprowadzone, sugerują brak transmisji wirusa przez łożysko – nie wykryto obecności wirusa w wodach płodowych ani we krwi pępowinowej. Wirusa nie wykryto również w mleku matek chorych na COVID-19, w jednym przypadku wykryto przeciwciała przeciw wirusowi.

Przeglądając najnowsze dane z bieżących badań w przypadku infekcji lub podejrzenia infekcji wirusem SARS-CoV-2 ośrodki międzynarodowe zalecają, aby karmienie piersią było rozpoczęte lub kontynuowane, zgodnie z możliwościami mamy. To samo tyczy również karmienia mlekiem odciąganym. Jakie to ma odniesienie do Polski?

Nie ma obecnie badań na temat ryzyka zachorowania na COVID-19 u noworodków (do tej pory nie dostarczono naukowych dowodów na negatywny wpływ zakażenia SARS-CoV-2 ciężarnej na dziecko), jednak w tym przypadku mając na względzie bezpieczeństwo dziecka, Krajowy Konsultant w Dziedzinie Neonatologii zaleca separację mamy po porodzie podejrzanej o zarażenie SARS-CoV-2 lub z objawami COVID-19 od dziecka do momentu, gdy uzna się, że takie środki ostrożności nie są już wymagane.
Zgodnie z Polskim zaleceniem, dziecko powinno przebywać w odizolowanym pomieszczeniu bez matki. Razem z dzieckiem może przebywać jeden, zdrowy opiekun, wyposażony w odpowiednie środki ochrony osobistej. Decyzję o zaprzestaniu separacji podejmuje oczywiście zespół specjalistów po uzyskaniu ujemnych wyników badań.
Jakie to ma więc przełożenie na karmienie piersią?

Pamiętajcie, że poniższe zalecenia obowiązują tylko w Polsce – możecie mieć mieszane uczucia, ponieważ odbiegają one znacznie od zaleceń np. WHO. Jednak starajmy się brać pod uwagę sytuacją obowiązującą w naszym kraju, tak to wygląda na dzień dzisiejszy.

U mam, które chorują na COVID-19 lub podejrzewa się u nich wyżej wymienioną infekcję, nie zaleca się karmienia piersią. Mama, która chciałaby karmić malucha swoim mlekiem, powinna mieć możliwość odciągania mleka, a następnie przekazania go zdrowemu opiekunowi. Podczas odciągania mleka trzeba pamiętać o zachowaniu wszelkich zasad higieny oraz o dezynfekcji wszelkich butelek, laktatorów i innych.

Jeśli zakażona mama mimo zaleceń decyduje się na karmienie piersią, powinna pamiętać o zachowaniu wszelkich zasad higieny osobistej (częste mycie rąk!), noszeniu maseczki podczas karmienia/pielęgnacji malucha oraz dezynfekcji wszystkich akcesoriów do karmienia piersią, czyli np. poduszki do karmienia. Jednym słowem wszystkiego, czego dotyka, a może mieć to kontakt z dzieckiem.

Jest jeszcze jeden przypadek, w którym mamy zupełnie inne postępowanie. Chodzi tutaj o mamy, które już rozpoczęły karmienie piersią, karmią swojego malucha i zachorowały na COVID-19. W tym przypadku WHO zaleca kontynuację karmienia piersią. Dziecko już narażone na ekspozycję koronawirusa przez matkę bądź innego członka rodziny dlatego bardzo ważne jest utrzymania laktacji i karmienia. To właśnie dzięki karmieniu dziecko może otrzymać przeciwciała przeciwko wirusowi.

https://www.rodzicpoludzku.pl/aktualnosci/

Strona główna

https://www.gov.pl/web/koronawirus

położna Agnieszka Araszkiewicz

położna Agnieszka Araszkiewicz

Ukończyła kurs na dyplomowanego edukatora ds laktacji oraz certyfikowanego doradcy noszenia dzieci w chustach i nosidłach miękkich. Odwiedza Was w domach na konsultacjach z zakresu chustonoszenia i pomaga budować w ten sposób filary rodzicielstwa bliskości. Na zajęciach przygotowuje kobiety do świadomego przeżywania porodu i macierzyństwa, zgodnie z własnymi przekonaniami, ale tez prawami. Entuzjastka porodów aktywnych i naturalnych. Z wielkiem sercem i pasją co dzień spotyka się z Wami w naszej placówce – możecie spotkać ją na zajęciach podstawowych, warsztatach i zapisach KTG.

Poród w czasie panowania SARS Cov-2

Poród w czasie panowania SARS Cov-2

Przygotowanie do porodu w czasie panowania SARS Cov-2

     Ciąża to czas radości, czekania i poznawania swego ciała na nowo, tego, jak się zmienia, jak rośnie w nim życie.
     Czas emocji, wzmożonej organizacji nowej przestrzeni, niekończących się wizyt lekarskich, spotkań z położną oraz niejednokrotnie obaw o zdrowie dziecka, aż wreszcie o poród.

      Obawy przed porodem uczymy się oswajać, każda z nas na swój własny sposób. Rozmowy spotkania z kobietami będącymi już po porodzie lub właśnie z wybraną położną, której zadaniem jest przygotować was do porodu.
     Poród, który w obecnych czasach przy tak zmieniającej szybko rzeczywistości może oznaczać poród bez osoby bliskiej… Osoby, która miała być dla was wsparciem w tych szczególnych chwilach. Tak wiem, nic jej nie zastąpi, takie były plany, wsparcie itd., ale czy naprawdę oznacza to poród samotny bez wsparcia?

Wiedz jedno — dasz radę.

Kobiety są silne, mają instynkt i waleczność.

     Czas wyzwalania się hormonów może dać Ci niesamowite pokłady energii do rodzenia. Nie zamykaj się na: nie dam rady, bo nie będzie partnera przy porodzie. Sytuacje są naprawdę różne. Nawet bez pandemii może zdarzyć się, że osoba towarzysząca nie wytrwa przy porodzie, zemdleje z głodu, może emocji. Nie zdąży dojechać, pomyli szpitale, nie usłyszy w nocy telefonu… Nie wiemy, nie planujmy…
Jak odzyskać spokój ? Przede wszystkim oswajaj swoje lęki, mów o nich, rozważaj, nie tłum w sobie. Zastosuj techniki oddechowe, rozluźniające ciało, pomyśl o silnych kobietach w swoim otoczeniu o naszych babciach, mamach, które rodziły same. O kobietach w innych krajach gdzie kultura nie pozwala na poród przy mężczyźnie.

Niech włączy Ci się waleczność — DAM RADE!!!

     W szpitalu otoczą Cię inne kobiety – położne, które w tym momencie czują wagę sytuacji.
Pomyśl o pierwszych momentach po porodzie, tuląc dziecko. Niech ta chwila trwa i nie będzie przytłoczona innymi sprawami.
     Kontakt z partnerem będzie możliwy przez telefon, jak długo będzie Ci to potrzebne, bądźcie na łączach. Wysyłaj zdjęcia. Dzięki tym zabiegom upamiętnicie ten czas.
Nie myśl za dużo, przy porodzie potrzebujemy fizjologii. Nasz mózg uruchamia starą strukturę – prymitywną, która odpowiada za seks, intuicję i poród. Mózg gadzi uwalnia w kobiecie instynkt rodzenia. Aby było to możliwe — ufaj i poczuj się bezpiecznie w porodzie.
     A może samodzielny poród pozwoli Ci się jeszcze bardziej rozluźnić, popłynąć, będziesz jak lwica, poczujesz swobodę. Pielęgnuj w sobie umacniające historie ze swojego życia nawet te najmniejsze,
     Porodu nie przełożymy, ma się wydarzyć i chcemy, aby dziecko było zdrowe. To nasze priorytety. Po powrocie do domu to TATA będzie mógł wykonywać „skin to skin”, przejmie więcej kontaktu a Ty odpoczniesz. Jakoś trzeba dać rade!

Rada:
– przed porodem przytulajcie się dużo, rozluźniajcie, kochajcie,
– przemawiajcie do dziecka w brzuszku – pamiętacie z zajęć – pedagogika prenatalna,
– ćwiczcie – żadna osoba nie jest w stanie przejąć mocy sprawczej za kobietę rodzącą,
– Wasza MIEDNICA – to centrum dowodzenia, ale rodzisz całym ciałem!

– Oddychaj świadomie i naturalnie ! Ćwicz oddech dolnożebrowy,
– eliminuj napięcia z ciała – wyciszaj się przynajmniej 15 minut dziennie, medytuj,
– Afirmacja – fala, elastyczność, rozkwitający kwiat,
– róbcie sobie wzajemnie drobne przyjemności,
– ciało wie, co robi – ufaj mu.

A może uda Wam się rozkręcić poród w domu?A w szpitalu spędzicie mniej czasu, niż myślisz.

Na zdjęciu wspomnienie mojego świadomego porodu.

Pamiętajcie, jesteśmy z Wami.

mgr położnictwa Karolina Wyrembek-Urban

mgr położnictwa Karolina Wyrembek-Urban

Prywatnie rozsądna mama dwóch wspaniałych córeczek — ośmioletniej Weroniki i sześcioletniej Kornelii. Dzięki swoim dzieciom poznała ideę rodzicielstwa, bliskości i chustonoszenia. Zwolenniczka natury, słuchania instynktu i pozytywnego myślenia. Zafascynowana cudem ciąży i narodzin. To właśnie te doświadczenia sprawiły, że postanowiła wspierać młode Mamy w ich domach w pierwszych tygodniach wspólnego życia. A praca położnej połączona z osobistym bagażem doświadczeń z własnymi dziećmi daje jej dużo satysfakcji i spełnienia w życiu.

O laktacji.

O laktacji.

Pierwsze chwile karmienia piersią, mają decydujący wpływ na rozwój laktacji. 

     Noworodki są intuicyjnie, biologicznie przygotowane do karmienia piersią. Po porodzie noworodek może wydać pierwszy krzyk lub po prostu grymas. W kolejnych minutach zastyga na chwile i… wyczuwa otoczenie tak jakby, obserwował, w kolejnych chwilach już po zapachu i głosie zaczyna kręcić główką i otwiera usta i powoli szuka piersi. Kolejne czynności to często ssanie piąstek, wydawanie dźwięków, które działają na zmysły Mamy. Dlatego udany początek laktacji to-kontakt skóra do skóry tak szybko, jak to jest możliwe. On tego potrzebuje, ale również TY. 

    Twój organizm reaguje na jego ZAPACH, głos, bliskość! Noworodek rozpoczyna
tzw. „breast crawl” – swoją pierwszą, samodzielną podróż poprzez pełzanie do piersi mamy. Kierując się zapachem piersi i widokiem z uporem podąża w jej kierunku. Ssąc pierś, wyciąga po kropelce SIARY najbardziej wartościowego pokarmu, bogatego w przeciwciała. Wiemy już, że najwięcej przeciwciał zawiera właśnie – siara w pierwszych 24h po porodzie. Tutaj każda kropelka jest na wagę złota.     

     Maluszek zasypia a twoja laktacja, została uruchomiona, z każdym kolejnym przystawianiem twoje piersi będą produkować więcej pokarmu. Przytulaj dziecko do piersi, kiedy tylko zaczyna szukać, jest to droga do udanej laktacji. 
     Pamiętaj przez kolejne 12h dziecko ma zapasy energetyczne z życia płodowego i może odsypiać poród. Ty również wykorzystaj ten czas, aby się regenerować. (nie-rozpraszanie, media, telefon, komputer, dalsi goście), lepsza od tego może okazać się drzemka! Po czasie regeneracji i braku ciągłego dopływu substancji, jakie zapewniała mama, dziecko zaczyna czuć głód. Przystawiaj dziecko często ok. 8-12 razy na dobę, na przynajmniej 15 minut do każdej piersi.       
      Pobudzaj, kiedy jest ospałe. Staraj się karmić „na żądanie” – gdy sygnalizuje głód: otwiera buzię, wysuwa język, kręci głową czy ssie paluszki. To są główne oznaki wczesnego głodu. Jeżeli śpi za długo, obudź na karmienie po 3–4 godzinach, licząc od początku ostatniego karmienia.
      Podążaj intuicyjnie, przystawiając dziecko do piersi myśl najpierw o przytuleniu, poczuj bliskość a później o technice przy piersi. Przyda się wewnętrzny spokój, że gdy dziecko ssie często i długo i jest to prawidłowe w pierwszych dobach i właśnie to jest potrzebne dla rozwoju laktacji! W pierwszych tygodniach karmienia dziecka pomoże: – wsparcie bliskich- z prawidłową wiedzą – odżywianie przy karmieniu piersią potrzebujesz 500kcal więcej – prawidłowa technika przystawiania – efektywne ssanie piersi przez dziecko – sen i nawodnienia Jeżeli nie możesz karmić dziecka bezpośrednio, spróbuj odciągnąć pokarm ręcznie z piersi lub za pomocą laktatora.

     Gdy Twoje dziecko słabo ssie stymuluj dodatkowo piersi. Kiedy czujesz trudności zgłoś sie do położnej laktacyjnej. Uważaj na porady od osób, które mają nieaktualną wiedzę: jeśli słyszysz, podaj butelkę bez oceny przyrostów dziecka, karm równo co 3h, nie wybudzaj-w nocy są to szkodzące laktacji zalecenia. Nieaktualne z bieżącą wiedzą.

mgr położnictwa Karolina Wyrembek-Urban

mgr położnictwa Karolina Wyrembek-Urban

Prywatnie rozsądna mama dwóch wspaniałych córeczek — ośmioletniej Weroniki i sześcioletniej Kornelii. Dzięki swoim dzieciom poznała ideę rodzicielstwa, bliskości i chustonoszenia. Zwolenniczka natury, słuchania instynktu i pozytywnego myślenia. Zafascynowana cudem ciąży i narodzin. To właśnie te doświadczenia sprawiły, że postanowiła wspierać młode Mamy w ich domach w pierwszych tygodniach wspólnego życia. A praca położnej połączona z osobistym bagażem doświadczeń z własnymi dziećmi daje jej dużo satysfakcji i spełnienia w życiu.