O laktacji.

O laktacji.

Pierwsze chwile karmienia piersią, mają decydujący wpływ na rozwój laktacji. 

     Noworodki są intuicyjnie, biologicznie przygotowane do karmienia piersią. Po porodzie noworodek może wydać pierwszy krzyk lub po prostu grymas. W kolejnych minutach zastyga na chwile i… wyczuwa otoczenie tak jakby, obserwował, w kolejnych chwilach już po zapachu i głosie zaczyna kręcić główką i otwiera usta i powoli szuka piersi. Kolejne czynności to często ssanie piąstek, wydawanie dźwięków, które działają na zmysły Mamy. Dlatego udany początek laktacji to-kontakt skóra do skóry tak szybko, jak to jest możliwe. On tego potrzebuje, ale również TY. 

    Twój organizm reaguje na jego ZAPACH, głos, bliskość! Noworodek rozpoczyna
tzw. „breast crawl” – swoją pierwszą, samodzielną podróż poprzez pełzanie do piersi mamy. Kierując się zapachem piersi i widokiem z uporem podąża w jej kierunku. Ssąc pierś, wyciąga po kropelce SIARY najbardziej wartościowego pokarmu, bogatego w przeciwciała. Wiemy już, że najwięcej przeciwciał zawiera właśnie – siara w pierwszych 24h po porodzie. Tutaj każda kropelka jest na wagę złota.     

     Maluszek zasypia a twoja laktacja, została uruchomiona, z każdym kolejnym przystawianiem twoje piersi będą produkować więcej pokarmu. Przytulaj dziecko do piersi, kiedy tylko zaczyna szukać, jest to droga do udanej laktacji. 
     Pamiętaj przez kolejne 12h dziecko ma zapasy energetyczne z życia płodowego i może odsypiać poród. Ty również wykorzystaj ten czas, aby się regenerować. (nie-rozpraszanie, media, telefon, komputer, dalsi goście), lepsza od tego może okazać się drzemka! Po czasie regeneracji i braku ciągłego dopływu substancji, jakie zapewniała mama, dziecko zaczyna czuć głód. Przystawiaj dziecko często ok. 8-12 razy na dobę, na przynajmniej 15 minut do każdej piersi.       
      Pobudzaj, kiedy jest ospałe. Staraj się karmić „na żądanie” – gdy sygnalizuje głód: otwiera buzię, wysuwa język, kręci głową czy ssie paluszki. To są główne oznaki wczesnego głodu. Jeżeli śpi za długo, obudź na karmienie po 3–4 godzinach, licząc od początku ostatniego karmienia.
      Podążaj intuicyjnie, przystawiając dziecko do piersi myśl najpierw o przytuleniu, poczuj bliskość a później o technice przy piersi. Przyda się wewnętrzny spokój, że gdy dziecko ssie często i długo i jest to prawidłowe w pierwszych dobach i właśnie to jest potrzebne dla rozwoju laktacji! W pierwszych tygodniach karmienia dziecka pomoże: – wsparcie bliskich- z prawidłową wiedzą – odżywianie przy karmieniu piersią potrzebujesz 500kcal więcej – prawidłowa technika przystawiania – efektywne ssanie piersi przez dziecko – sen i nawodnienia Jeżeli nie możesz karmić dziecka bezpośrednio, spróbuj odciągnąć pokarm ręcznie z piersi lub za pomocą laktatora.

     Gdy Twoje dziecko słabo ssie stymuluj dodatkowo piersi. Kiedy czujesz trudności zgłoś sie do położnej laktacyjnej. Uważaj na porady od osób, które mają nieaktualną wiedzę: jeśli słyszysz, podaj butelkę bez oceny przyrostów dziecka, karm równo co 3h, nie wybudzaj-w nocy są to szkodzące laktacji zalecenia. Nieaktualne z bieżącą wiedzą.

mgr położnictwa Karolina Wyrembek-Urban

mgr położnictwa Karolina Wyrembek-Urban

Prywatnie rozsądna mama dwóch wspaniałych córeczek — ośmioletniej Weroniki i sześcioletniej Kornelii. Dzięki swoim dzieciom poznała ideę rodzicielstwa, bliskości i chustonoszenia. Zwolenniczka natury, słuchania instynktu i pozytywnego myślenia. Zafascynowana cudem ciąży i narodzin. To właśnie te doświadczenia sprawiły, że postanowiła wspierać młode Mamy w ich domach w pierwszych tygodniach wspólnego życia. A praca położnej połączona z osobistym bagażem doświadczeń z własnymi dziećmi daje jej dużo satysfakcji i spełnienia w życiu.

Fizjoterapia poporodowa- czy jest mi potrzebna?

Fizjoterapia poporodowa- czy jest mi potrzebna?

 

     Urodziłaś dziecko, mija 6 tygodni i idziesz na wizytę profilaktyczną – sprawdzić, czy wszystko jest „dobrze” – do ginekologa. Nikt nie zastanawia się, czy ta wizyta jest potrzeba, po prostu idziesz, bo wiesz, że tak trzeba.
     I bardzo dobrze!
     Ginekolog ma za zadanie sprawdzić, czy po okresie połogu twoje narządy wewnętrzne prawidłowo się obkurczyły, czy nie doszło do ich obniżenia, bądź stanu zapalnego. Oceni bliznę po nacięciu krocza lub cesarskim cięciu, a w razie potrzeby zleci dodatkowe badania tj. morfologię, poziom hormonów.
    Czy myślałaś o wizycie poporodowej u fizjoterapeuty uroginekologicznego? Najprawdopodobniej nie, a powinnaś!
Wiesz, że w krajach takich jak Francja czy Niemcy spotkania z fizjoterapeutą są obowiązkowe, a nawet refundowane! W Polsce poziom opieki poporodowej zostawia wiele do życzenia, więc nie ma co liczyć na takie świadczenia. W tej kwestii ważna jest nasza świadomość!
W mojej praktyce spotykam się z paniami w różnym okresie po zakończeniu ciąży. Większość z kobiet przychodzi z problemami, których dzięki szybko wdrożonej terapii i profilaktyce można byłoby uniknąć lub znacznie zmniejszyć objawy. Bardzo często wizyta jest odkładana w czasie, co zmniejsza efektywność terapii i wydłuża ją. Bardzo często brak jest wiedzy, że z problemami poporodowymi można udać się do fizjoterapeuty.
    Kiedy umówić się na wizytę do fizjoterapeuty uroginekologicznego?
Jeżeli nic nie wzbudza twojego niepokoju, najlepiej po wizycie u ginekologa. Jeżeli czujesz ból pleców, widzisz, że twój brzuch jest nadal duży i się nie zmniejsza, słabo obkurcza się macica, wcześnie rozpoczęta terapia przyniesie lepsze efekty.
Co robi fizjoterapeuta uroginekologiczny na wizycie poporodowej?
        Po pierwsze zbieram dokładny wywiad z przebiegu porodu. To jaki miałaś poród – ile trwały poszczególne fazy, czy był indukowany, jak ty się zachowywałaś w czasie porodu, jak duże dziecko się urodziło itp. – powie mi wiele o stanie twojego organizmu i przede wszystkim o funkcjonowaniu mięśni dna miednicy i narządów miednicy mniejszej. Następnie oceniam postawę, kresę białą i mięśnie brzucha. Sprawdzam stan więzadeł, powięzi, położenie narządów. Jeżeli pacjentka wyrazi zgodę, przeprowadzam badanie per vaginum, które jeszcze lepiej pozwala ocenić stan mięśni dna miednicy i wykryć nieprawidłowości w miednicy mniejszej. Oceniam również bliznę po epizjotomii lub cesarskim cięciu – jej mobilność, zrosty – uruchamiam ją i uczę cię jak pracować z blizną w domu. Na końcu rozmawiamy o profilaktyce, seksie i powrocie do aktywności.

    Pamiętaj!!! Po porodzie zacznij jak najszybciej ćwiczyć mięśnie dna miednicy. Napinaj i podciągaj na wydechu, rozluźniaj na wdechu, w seriach maksymalnie po 10 powtórzeń i około 30-40% maksymalnego napięcia. Ważna jest systematyczność.
Wizyta u fizjoterapeuty uroginekologicznego wygląda inaczej niż u ginekologa, chociaż dotyczy tego samego tematu.

Zadbaj o siebie! Pamiętaj, że szybkie zdiagnozowanie problemu to szybki powrót do formy, a sprawna mama to szczęśliwe dziecko.

fizjoterapeutka Justyna Karykowska

fizjoterapeutka Justyna Karykowska

Absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, kierunku fizjoterapia.
Ukończyła liczne kursy w zakresie terapii mięśni dna miednicy, osteopatycznej terapii kobiet w okresie ciąży i połogu oraz rozejścia mięśni prostych brzucha.
W praktyce zawodowej postanowiła skupić się na dolegliwościach kobiet i pomóc im przejść okres ciąży w jak najlepszej kondycji i równowadze fizycznej, a w czasie poporodowym szybko wrócić do formy.
Problemy miednicy mniejszej, które nadal są tematem tabu stały się priorytetem w jej pracy z pacjentkami. Nietrzymanie moczy czy problemy seksualne to tematy, które porusza na licznych warsztatach.
Prywatnie mama dwóch wspaniałych chłopców dlatego doskonale wie, co to znaczy być w ciąży i jak ten okres wpływa na fizjologię i równowagę biomechaniczną kobiet.

Maź płodowa

Maź płodowa

 

      Na zajęciach edukacyjnych dla przyszłych rodziców omawiamy tematy pielęgnacji noworodka. Jednym z nich jest pierwsza kąpiel. Mówimy o tym, aby starać się odroczyć pierwszą kąpiel dziecka w szpitalu. Niekąpanie dziecka to czasami ogromne wyzwanie mentalne dla młodych rodziców. Myślą sobie „ jak to nie kąpać dziecka? Od wielu lat przecież dzieci są niemalże natychmiast kąpane w szpitalu” Jednak warto z pierwszą kąpielą poczekać – a dlaczego? Dużo się mówi o powrocie do natury. Tego co jest naturalne i najlepsze a w mazi płodowej natury jest mnóstwo.
     Pierwsza domowa kąpiel przebiega w zaciszu domowym, w spokoju, i z udziałem rodziców. 
     Widzę też same plusy dla skóry noworodka. Przypatrzmy się temu bliżej ….
Maź płodowa jest najlepszym balsamem dla Twojego dziecka…jest to substancja pokrywająca skórę dziecka w życiu płodowym, chroni przed czynnikami infekcyjnymi i nadmiernym wysuszeniem skóry. Bogata w tłuszcze, białka, wodę tworzy na skórze barierę-chroniąc maluszka przed czynnikami zewnętrznymi, których jeszcze skóra dziecka nie zna.
Działa antybakteryjnie-dzięki niej maluch ma dodatkową ochronę przed bakteriami m.in. paciorkowcem i grzybami.
     Sprytnie to natura wymyśliła…? Prawda?
Chroń maź…po porodzie Twój maluszek może nie być wykąpany, możesz odroczyć kąpiel w szpitalu. Personel poinformuje cię czy w związku z odmową kąpieli jest potrzebna pisemna odmowa, czy też sami zalecą, aby dziecka nie kąpać w szpitalu.
Jak długo ? Ty o tym decydujesz.
WHO zaleca kąpiel po 24h. Na zachodzie w większości krajów pierwsza kąpiel odbywa się po ok. tygodniu. Noworodek w tym czasie intensywnie wchłania maż.
Jeśli macie teraz przed oczami maluszka, który jest niehigieniczne „brudny”… to nic z tych rzeczy 😊!

model Tomek

     Nasz mały model Tomek na zdjęciu ma 4 dni, jego skóra jest bez żadnych ingerencji.
Mama małego Tomka poszła w stronę natury i zdecydowała się na pierwszą kąpiel dopiero po kilku dniach od narodzin.
Natomiast jeśli kąpiel dziecka odbędzie w szpitalu to na wizytach patronażowych obserwuję, że u dzieci wykąpanych już w pierwszej, drugiej dobie życia, jego skóra staje się szybciej sucha, łuszcząca się a maluszek ma mniej unikatowego wyjątkowego własnego zapachu. Charakterystycznego dla małego człowieka. A zapach – to ważna sprawa w tworzeniu się więzi i rozwijaniu się laktacji – maluszki niekąpane- pachną dłużej, działając na zmysły rodziców.

     No i tak na logikę po coś matka natura wyposażyła noworodka w maź, zostawiła ją na skórze noworodka…

    Może my też zostawmy ją dłużej?

mgr położnictwa Karolina Wyrembek-Urban

mgr położnictwa Karolina Wyrembek-Urban

Prywatnie rozsądna mama dwóch wspaniałych córeczek — ośmioletniej Weroniki i sześcioletniej Kornelii. Dzięki swoim dzieciom poznała ideę rodzicielstwa, bliskości i chustonoszenia. Zwolenniczka natury, słuchania instynktu i pozytywnego myślenia. Zafascynowana cudem ciąży i narodzin. To właśnie te doświadczenia sprawiły, że postanowiła wspierać młode Mamy w ich domach w pierwszych tygodniach wspólnego życia. A praca położnej połączona z osobistym bagażem doświadczeń z własnymi dziećmi daje jej dużo satysfakcji i spełnienia w życiu.