Dzisiejszy wpis można, by zacząć od-Dzień dobry tu położna.
   

   Tak zwyczajowo słyszycie mnie, gdy pukam do waszych drzwi. Jednak dalej to już czysta loteria. Niby wiadomo, jak powinna wyglądać wizyta patronażowa, ale…
Jednak są sytuacje, które sprawiają, iż dziś przypomnę, jak z mojego doświadczenia powinna wyglądać przykładowa wizyta.
Na początek przywitajmy się, znamy się już z edukacji przedporodowej w szkole rodzenia. Chcemy Wam pogratulować!
Zobaczyć Wasze maleństwo, mamy chwilkę na rozmowę o tym, jak było, co Wam się sprawdziło przy porodzie i w szpitalu. Pamiętajcie nasza wizyta to nie inspekcja, nie musicie mieć idealnie wysprzątanego mieszkania!

   Następnie potrzebujemy Wasz wypis ze szpitala i książeczkę dziecka (te dokumenty otrzymujecie przy wypisie ze szpitala). Zakładamy sobie własną kartę opieki nad mamą i dzieckiem (plan opieki) i potrzebujemy do tego kilku informacji i miejsce do pisania może być stół 😉
Z technicznych spraw: położna przed badaniem potrzebuje umyć sobie ręce, przyda się suchy czysty ręcznik i mydło.
Najczęściej zaczynamy od opieki nad kobietą po porodzie. Chcemy sprawdzić, jak obkurcza się macica, (i tutaj badamy przez powłoki brzuszne -macicę) i jak przebiega krwawienie, jak goi się rana (jeśli są założone szwy ocenić, kiedy będą do usunięcia) i jak rozwija laktacja, czyli zbadamy piersi. Zapytamy również o Wasze samopoczucie i emocje w tym szczególnym czasie.
   Następnie badamy maluszka najlepiej na przewijaku, gdzie możemy go swobodnie rozebrać i zważyć (naszą wagę musimy postawić nieopodal na twardym podłożu – np.: na stoliku lub komodzie), i przy dziennym świetle. Oceniamy m.in jego stan ogólny, wygląd, napięcie mięśni, stan skóry, jamę ustną, ciemiączko, kikut pępowiny, sposób pielęgnacji, oceniamy przyrosty masy ciała i czy występuje żółtaczka. Sprawdzimy również zachowanie noworodka i motorykę.
To jest dobry moment, abyście zadawali pytania. Pamiętajcie, aby wcześniej je sobie zapisać 🙂 i również przygotować dla siebie kartkę na notatki.
Wizyta patronażowa nie ma określonego czasu trwania, dlatego wykorzystaj ten czas właściwie. Każda wizyta ma przebieg bardzo indywidualny w zależności od waszych pytań i sytuacji. Nie krępujcie się pytać nawet o sprawy intymne czy emocjonalne!

   Jeśli to możliwe (zwłaszcza przy pierwszej wizycie) uczestniczcie w niej razem, czyli mama, tata i dziecko. Co dwie głowy to niejedna.
Prosimy też o wyłączenie telewizora, abyśmy mogli swobodnie rozmawiać, muzyka w tle nam nie przeszkadza. Jeśli macie pupila uprzedźcie nas- bardzo lubimy zwierzaki mamy też swoje, natomiast odwiedzamy kilka rodzin w ciągu dnia, miejcie, proszę na uwadze, że w oślinionych spodniach, podartych rajstopach (tak, tak zdarzyło się) lub w sierści na ubraniu trudno iść na dalsze wizyty 🙂.

   Nasze wizyty to wspieranie młodych rodziców, poprzez profilaktykę i edukację zdrowotną. Naszym celem nie jest pouczać czy oceniać. Pamiętajcie poprzez nasze wizyty, możemy wyprzedzić pewne nadciągające problemy, czy nieprawidłowości. Z każdą naszą wizytą widzimy, jak rośnie wasza pewność w opiece nad waszym maleństwem. Daje to ogromną satysfakcję i poczucie dobrze spełnionej opieki.
Do zobaczenia na wizycie.

Położna Karolina

mgr położnictwa Karolina Wyrembek-Urban

mgr położnictwa Karolina Wyrembek-Urban

Prywatnie rozsądna mama dwóch wspaniałych córeczek — ośmioletniej Weroniki i sześcioletniej Kornelii. Dzięki swoim dzieciom poznała ideę rodzicielstwa, bliskości i chustonoszenia. Zwolenniczka natury, słuchania instynktu i pozytywnego myślenia. Zafascynowana cudem ciąży i narodzin. To właśnie te doświadczenia sprawiły, że postanowiła wspierać młode Mamy w ich domach w pierwszych tygodniach wspólnego życia. A praca położnej połączona z osobistym bagażem doświadczeń z własnymi dziećmi daje jej dużo satysfakcji i spełnienia w życiu.