W skrócie o oddechu w porodzie

  • pierwsza zasada > ODDYCHAJ;)
  • Po co?
    Żeby zachować spokój w organizmie. Jeśli jesteś zdenerwowana, zestresowana lub kręci Ci się w głowie – westchnij sobie i uspokój oddech.
  • Usta czy nos?
    Jeśli oddech i tętno jest spoczynkowe, wystarcza nos do oddechu. Usta są do trudnych i “awaryjnych” sytuacji. Używaj ich jeśli jest już ciężko do regulacji ciśnienia wewnętrznego i użycia w kontrolowany sposób tłoczni brzusznej.
  • Tory oddechowe:
    > środkowy – dolne żebra – mocna aktywacja przepony, oddech na cały obwód stanika, podstawa ruchu oddechowego.
    > brzuszny – używając toru środkowego podczas głębszego wdechu poruszamy mocniej tkanki brzucha i dna miednicy
    > szczytowy – używamy górnej części klatki piersiowej, jak podczas zadyszki, przy podwyższonym tętnie. Do wykorzystania w porodzie w skurczu partym.
  • Z dźwiękiem czy bez?
    Jeśli umiesz utrzymać spokój i sytuacja Cię nie przerasta, tętno jest spoczynkowe wystarcza oddech niemy nosem. Gdy robi się trudniej zaczynam używać ust, początkowo niemo. Dodajemy głos (wzdychanie, jęczenie) gdy już jest ciężko, ale nie non stop! Westchnij sobie 2/3 razy, zresetuj oddech i postaraj się odzyskać spokój w głowie i oddechu.
  • Pamiętaj o otwarciu dróg oddechowych (usta, zęby, gardło) do uwalniania powietrza
  • Ciśnienie wewnętrzne i tłocznia brzuszna:
    Z każdym wdechem pompujemy balonik którym jest nasze ciało, pojawia się w nim ciśnienie, które albo usuniemy z kolejnym wydechem ustami, albo wykorzystamy do tego co akurat będzie chciało ciało zrobić tj. wzdychanie, ziewanie, kichanie….itd.
    Tak samo gdy chcemy puścić bączka, bądź zrobić kupkę:) No i właśnie tak samo podczas uwalniania dzidziusia na świat.
  • Staraj się oddychać tak długo jak to możliwe, unikaj bezdechów, pamiętaj o rozluźnionej twarzy (oczy, żuchwa), przeponie, brzuszku i dnie miednicy w trakcie skurczy rozwierających
  • Pamiętaj, że celem oddechu jest spokój organizmu a nie technika oddechowa.
trener medyczny Julia Łazicka

trener medyczny Julia Łazicka

Trener medyczny, instruktor pilates. Z wykształceni jest architektem. Z zamiłowania jest w ruchu. Spędziła kilka dobrych lat w studenckim teatrze ruchu Bagti, gdzie szkoliła warsztat aktorski oraz przeróżne formy improwizacji ruchu i tańca. Dzięki tym rozmaitym technikom rozumie ruch w sposób bardziej intymny i indywidualny, co było początkiem drogi do odkrycia jego zdrowotnej natury. W tych okolicznościach poznała metodę Pilatesa.